sobota, 1 marca 2014

BÓG i Mamona



„Nikt nie mo­że dwom panom służyć. 
Bo albo jednego będzie nie­na­widził, 
a dru­giego będzie miłował; 
albo z jednym bę­dzie trzymał, a dru­gim wzgardzi. 
Nie możecie słu­żyć Bogu i Mamonie”
                                                                                (Mt 6,24).


W Ewangelii mamy słowo „Mamona”, pisane jest dużą literą, tak samo jak słowo Bóg! Uzasadnieniem tej dużej litery jest fakt, że – niestety – dla wielu ludzi owa mamona jest jakby utożsamiana z Bogiem w ich ziemskim życiu.

Przypatrzcie się ptakom podniebnym, 
nie sieją, ani żną i nie zbierają do spichlerzy ,
a Ojciec wasz niebieski je żywi… 
 Nie martwcie się zatem i nie mówcie: 
co będziemy jedli? co będziemy pili ?
czym będziemy się przyodziewali ?

Słowa Pana Jezusa nie są dla nas zachętą do lekkomyślności.
Przecież ptaki trudzą się, żeby zdobyć pokarm.  
Nie chodzi o beztroskę, nierozumne czy wręcz zuchwałe liczenie na to, że Bóg wszystko za nas załatwi. 
Do tego Pan Jezus nie namawia.   
Nie troszczcie się więc zbytnio­  – wskazuje na niewłaściwe proporcje. Chodzi więc wyraźnie o przesadę albo wręcz o zaślepienie sprawami tego świata. 
Natomiast wszystko powinno mieć swoją miarę.

Starajcie się naprzód o kró­lestwo Boga 
i o Jego sprawiedliwość,
a to wszy­s­tko bę­dzie wam dodane

Na podstawie tej prawdy powstała później zasada: 

„Jeżeli Bóg jest na pierwszym miejscu, 
to wszystko pozostaje na swoim miejscu”.










Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza