czwartek, 3 października 2013

Lectio divina na XXVII Niedzielę Zwykłą „C” 06.10.2013r



                     PANIE - Przymnóż nam wiary



  Wiara - jak ziarenko gorczycy!                                                                     
  Często sami przed sobą uskarżamy się na niedostatki 
  naszego życia duchowego i mizerię wiary
  w naszym środowisku.    
                                         
  Jak można rozwinąć wiarę?







LECTIO -  CZYTAJ
 
     
Apostołowie prosili Pana: «Przymnóż nam wiary!» Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: "Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze!", a byłaby wam posłuszna. Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: "Pójdź i siądź do stołu?" 
Czy nie powie mu raczej: "Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił?" Czy dziękuje słudze za to, że wykonał to, co mu polecono? Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono: 
"Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać"».                                                                                             Łk 17, 5-10






Komentarz

WIARA  JAK  ZIARNKO  GORCZYCY  

Ewangelia dzisiejsza zawiera dwie krótkie przypowieści:                                                                  
 - o ziarnie gorczycy 
 - i sługach. 
                         
GORCZYCA , o której mowa w pierwszej przypowieści, nie jest rośliną, z której wyrabia się musztardę lub stosuje w lecznictwie.

Między egzegetami nie ma zgody, o jaki gatunek południowej gorczycy chodzi Jezusowi. Najczęściej przyjmuje się odmianę gorczycy czarnej Sinapis nigra – alba, która osiąga 
wysokość 3-4 metrów albo Salvadora persica, która osiąga wielkość dwukrotnie wyższą.            Z racji swych rozmiarów może ona uchodzić za drzewo, a ptaki chętnie szukają schronienia 
w jej cieniu. Natomiast ziarenko gorczycy to kuleczka o średnicy 1,5 mm. 

Nie jest to najmniejsze znane na ziemi ziarno. Mniejsze jest np. ziarnko maku. 
Jednak, zarówno u Żydów, jak i u Greków znane było przysłowie związane z ziarnkiem gorczycy: mały, jak ziarnko gorczycy.
Jezus posługuje się tym przysłowiem, by ukazać moc wiary: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna.

Wystarczy więc tak niewiele. Wystarczy mała raczkująca wiara, a Bóg wykorzystując ją czyni rzeczy wielkie (przesadza morwy). Ponadto wiara zakłada rozwój. Wiara mała jak ziarno gorczycy może rozwijać się w kierunku wiary dojrzałej, świadomej, głębokiej. 
Wiara jest darem, łaską ale równocześnie zadaniem. 
Nie jest wartością, którą zachowuje się do końca niezmiennie.

JEZUS SŁUGA

Druga przypowieść zawiera wątek charakterystyczny dla realiów Palestyny. Sługa, niewolnik najpierw ciężko pracuje w polu, później obsługuje swego pana, dopiero na końcu ma chwilę czasu i wytchnienia dla siebie. W pogańskim Rzymie w czasie obchodów świątecznych ku czci Saturna (Saturnalia) niewolnicy byli dopuszczani do stołu panów, a nawet obsługiwani przez nich. 
Nie było to jednak możliwe w świecie Orientu.

Taki niezwykły gest wykonał Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy: Wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany (J 13,4n). Jest to gest rewolucyjny. Wykracza poza zwykłe zachowanie, poza normalne stosunki między Mistrzem i uczniami, między panem i sługami. Bóg, który służy, jak niewolnik: Ja jestem pośród was jak ten, kto służy (Łk 22, 27). Ten gest przekazał nam Jezus jako testament

                                                                                                      Komentarz Stanisław Biel SJ








MEDITATIO -   ROZWAŻAJ  



Wiary w życiu potrzebujemy jak oddychania. Niedotlenienie jest zawsze groźne dla organizmu. Stąd nasze wysiłki o utrzymanie zdrowego oddechu i równego pulsu. Jezus wzywa nas jednak do przyspieszonego kroku, a nawet biegu w kierunku królestwa Bożego. Stąd wołanie apostołów: „Panie, pomnóż naszą wiarę” – razy 2, razy 4, razy 16. Widzimy, jak te słowa o pomnożeniu są aktualne dla nas, skoro niewielu jest w stanie siłą tej wiary zmieniać rzeczywistość i przenosić krzewy czy drzewa w inne miejsca. 

Po pierwsze, wiara jest łaską, czyli darem, o który trzeba prosić i wołać. Bóg jej udziela
.
Po drugie, wiara jest naszą postawą, czyli sprawnością, na którą mamy wpływ. 
Rozwijać ją można poprzez trzy elementy:

1) Słuchanie – potrzebujemy codziennego otwierania Pisma Św. i słuchania tych dobrych wiadomości, które ma dla nas Bóg.

2) Oglądanie – każdy z nas może oglądać świadków, których heroiczność potwierdził Kościół (święci), jak i tych, których spotykamy na co dzień, a którzy są dla nas wzorem i przykładem.

3) Pamiętanie – w różnych trudnych sytuacjach życia możemy sięgnąć do skarbca pamięci, w którym przechowujemy wspomnienia Bożego działania, opieki i pomocy. To one pozwalają nam przetrwać czas duchowego niepokoju, czy oschłości.

Eucharystia zawiera wszystkie te trzy elementy: jest pamięcią Kościoła, oglądamy w niej Ciało i Krew Pańską, słuchamy kierowanego do nas Słowa Bożego.
Na co dzień nie dziwimy się, że oddychamy. Nie dziękujemy płucom, tchawicy i oskrzelom. 
Ich funkcjonowanie uważamy za oczywistość. Zajmować się nimi zaczynamy wówczas, gdy zaatakuje je wirus lub bakteria. Są jednak tacy, którzy zwiększają swoją oddechową wydolność i osiągają mistrzowskie wyniki.
Nie czekaj aż twoje duchowe oddychanie będzie czymś zagrożone.
Zajmij się nim wcześniej i rozwijaj swoje możliwości w wierze. 










ORATIO -  MÓDL SIĘ   



Panie, gdy budzę się do nowego dnia, przymnóż mi wiary. 
Gdy całuję najbliższych, przymnóż mi wiary. 
Gdy klękam do modlitwy, przymnóż mi wiary. 
Gdy podejmuję pracę, przymnóż mi wiary. 
Gdy rozmawiam z przyjaciółmi, przymnóż mi wiary. 
Gdy planuję odpoczynek, przymnóż mi wiary. 
Gdy kładę się spać, przymnóż mi wiary.







CONTEMPLATIO - ACTIO - ŻYJ SŁOWEM


Przyjdź na Eucharystię w powszedni dzień i wzbudź w sobie intencję, aby gorliwie słuchać, uważnie oglądać i wiernie przechowywać w pamięci Boże cuda, których jesteś świadkiem.


                                                     ks. Artur Sepioł                                                                                         http://www.ssb24.pl/niedziele,140,0





sobota, 28 września 2013

Lectio divina na XXVI Niedzielę Zwykłą „C” 29.09.2013r


                         Słuchanie otwiera oczy







LECTIO -  CZYTAJ      


Czytaj z wiarą i uważnie święty tekst, jak gdyby dyktował go dla ciebie Duch Święty.

Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu. Lecz Abraham odrzekł: Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać. Tamten rzekł: Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki. Lecz Abraham odparł: Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają. Nie, ojcze Abrahamie - odrzekł tamten - lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą. Odpowiedział mu: Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą.
                                                                                                                  (Łk 16,19-31)





Komentarz

Jezus opowiada kolejną historię. Osadzona jest w Jego realiach, purpura i bisior jako oznaki bogatych szat, wrzody jako straszny ból, pałac jako oznaka dobrobytu. Dzisiejsze realia i obrazy są inne. Ale problem jest ten sam. Są biedni i bogaci. Są chorzy i zdrowi. Mieszkający w małych domach i wielkich pałacach. Ubrani skromnie i bogato, świętujący i smucący się. I wbrew pozorom, jedni i drudzy mogą pójść do nieba.          

W czym więc problem? 
Czemu jest tak, że bogatym, majętnym i zdrowym, jakby trudniej po Bożemu żyć tu na ziemi, a potem osiągnąć nagrodę nieba? Spełniają się słowa ludowego porzekadła, że: „Jak trwoga to do Boga”. Gdy jest nam dobrze, Boga nie potrzebujemy. Ale gdy świat się wali, wtedy wiemy,
gdzie szukać pomocy.


Nie jest tak, że wszyscy bogaci źle żyją. Wielu jednak „mamona” przesłoniła Boga. 
Potrzebują prawdziwego wstrząsu, by przejąć na nowo na oczy. 
A Bóg wciąż nas przestrzega. 
Codziennie karmi nas swoim słowem, które jest jasnym drogowskazem, który mówi: 
Jak dojść do nieba? Jak przeżyć to życie, by posiąść to w niebie?


My jednak żyjemy jakby na próbę. Chcielibyśmy najpierw wiedzieć jak jest w niebie. Gdyby niebo spełniło nasze oczekiwania, to wtedy tak byśmy żyli, aby to niebo osiągnąć. Tak się nie da. 
Na obchodach kalwaryjskich ku czci Podwyższenia Krzyża Świętego usłyszałem piękne słowa s.Dolores: Życie to taniec, nie próba generalna. Żyć na próbę się nie da, trzeba odważnie walczyć o niebo i je zawsze mieć przed oczyma.

Zazwyczaj jest tak, że doceniamy i tęsknimy za tym, co straciliśmy. Bogacz, gdy utracił niebo, zatęsknił za nim. 
Czy musimy stracić Jezusa, aby Go docenić i za nim zatęsknić?  
Czy musimy zmarnować Słowo Boże, żeby je docenić? 
Czego potrzebujemy, aby na nowo uwierzyć i przejąć się wiarą. 
Nawet, gdyby zmarli stanęli obok nas i opowiedzieli nam o niebie, to nie wiele, by to pomogło. 

Musimy na nowo sięgać po Boże Słowo. Po Mojżesza, czyli nakazy Starego Testamentu oraz po proroków. A zatem sięgnijmy. Dziś prorok Amos (Am 6, 1a.4-7) ostrzega przed czynnościami, które nie należą do moralnie poprawnych: dumą, lenistwem, łakomstwem, próżną i sztuczną zabawą, nadmiernym używaniem alkoholu i brakiem troski o sprawy ważne. Czyż nie jest to aktualne? Mojżesz przekazał nam dekalog, pomimo wieków wciąż aktualny i wciąż tak samo nie przestrzegany.


Ostatni argument ojca Abrahama też się spełnił, a nie działa na ludzi. Chrystus powstał martwych, a myśmy także nie uwierzyli w to, i to nie dało nam nic do myślenia.








MEDITATIO -   ROZWAŻAJ 



Człowieku otwórz oczy, sięgnij po Pismo Święte, weź życie w swoje ręce, bo zostaniesz bogaczem tu na ziemi, a w niebie będziesz  przeżywał męki.


Zastanów się:
  • Do kogo jest Ci bliżej: do bogacza, czy do biedaka?
  • Czy przejmujesz się Bożym Słowem, Mojżeszem i Prorokami?
  • Czy bierzesz życie na poważnie?
  • Czy myślisz o niebie i piekle?
Życie ludzkie jest różne, lecz jego koniec jest zawsze taki sam.                                          
Bogactwo pomaga żyć na ziemi, ubóstwo zaś - po śmierci


  






 ORATIO -  MÓDL SIĘ   



Módl się Psalmem 34

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.
Wysławiajcie razem ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.
Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.
Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych,
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry;
szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.
Bójcie się Pana, wszyscy Jego święci,
gdyż bogobojni nie zaznają biedy.
Bogacze zubożeli i zaznali głodu,
szukającym Pana niczego nie zabraknie.


 



CONTEMPLATIO - ACTIO - ŻYJ SŁOWEM



Każdego dnia będę na nowo odkrywał Pismo Święte i postaram się przejąć się Słowami w Nim zawartymi. Przez cały październik będę odmawiał modlitwę różańcową, aby nauczyć się jak Maryja przyjmować Słowo Boże.


                                                                          Al. Paweł Chyla
                                                                          http://www.ssb24.pl/niedziele,139,0